piątek, 26 czerwca 2015

szydełkowy kapelusz dla dziewczynki

Witajcie :)

Nie było mnie tu dłuuugo, tak wyszło. W dodatku nie bardzo jest czym się pochwalić. Takie życie, że musiałam i chyba chciałam troszkę od szydełka odpocząć, bo jakoś za bardzo nie ciągnęło do niego. Zrobiłam jednak, w którymś momencie dla córki szydełkowy kapelusz, żeby przed słońcem oczęta osłonić. Jak kapelusz powstał, to do zrobienia zdjęć nie mogłam się zmobilizować. Ciągle z czymś mi było nie po drodze....a nawet te co udało mi się zrobić wyszły nie tak jak chciałam.



.





 Kapelusz powstał z włóczki nieznanego składu i pochodzenia. Użyłam szydełka nr 3. Zrobiłam go w oparciu o schemat znaleziony na Fb. Kwiatuszki najprostsze z możliwych z guzikowym oczkiem.

Za trzy tygodnie zaczynam urlopowanie, nie mogę się doczekać, między innymi dlatego, że wieczorami bez wyrzutów sumienia złapię za szydełko, bo mam parę zaległych szydełkowych projektów do skończenia i rozpoczęcia.

Życzę Wam udanych urlopów, samych słonecznych dni, przeplatanych ciepłym deszczem i radosnego wypoczynku.
Pozdrawiam i dziękuję za Wasze odwiedziny :)
Kasia :)





środa, 22 kwietnia 2015

szydełkowa wiosenna czapeczka i szydełkowy miś Staś

witajcie!

Ohoho ale się sprężyłam i drugi post zamieszczam w kwietniu na blogu :) Śmieję się troszkę sama z siebie, bo jeszcze nie dawno zamieszczałam 4 miesiącu. Ale tak to bywa gdy się wraca na etacik. Nie mogę i nie chcę narzekać. Wprawdzie nie poszaleję przy szydełku ale mam pracę, którą lubię. Wróciłam do wspaniałych ludzi, a to niezwykle cenne, że mogę być i współpracować z nimi. W tym pędzie troszkę umyka mi to co wkoło mnie. A zrobiło się ciepło i słonecznie. Wprawdzie jeszcze to wiosenne słonko nas zbytnio nie rozpieszcza, ale w zimowych czapkach jest już zdecydowanie za ciepło. Z lekkim opóźnieniem ale zrobiłam dla najmłodszej panienki, która wyrosła z ubiegłorocznych czapek, nową wiosenną ażurową czapkę z kwiatkiem, a właściwie z kwiatem.
Powstała z cudownie miękkiej tureckiej włóczki Gazzal, w której skład wchodzi 60% bawełny i 40% poliakrylu. Wykonałam ją szydełkiem 3.5.









Właściwie na żadnym ze zdjęć nie widać rzeczywistych kolorów, jednak najbardziej zbliżone są do tych na środkowym zdjęciu. Jakość i ostrość zdjęć też pozostawia wiele do życzenia. Wybaczcie. Właściwie teraz mogłabym zrobić sesję zdjęciową w tzw plenerze, ale praca nie bardzo pozwala. Mam za to dla osób, które zechciałyby taką czapeczkę zrobić dla swojej córci, wnusi, siostrzenicy czy po prostu klientki, schemat czapki. Ja swoją czapkę nieco zmodyfikowałam, ze względu na to, że czapka wychodziła zbyt duża (zmniejszałam ilość oczek łańcuszka między elementami). Nie zrobiłam też wykończenia czapki z pikotkami, jedynie zakończyłam brzeg czapki półsłupkami. I przede wszystkim ozdobiłam czapkę kwiatem. Ale wiadomo, ze nie jest to konieczne, ponieważ czapka sama w sobie jest ozdobą za względu na ażur. Pominęłam też ostatni rządek w schemacie kwiatka. Niestety nie potrafię podać źródła tych schematów, zapisałam je kiedyś i teraz odnalazłam w czeluściach mego komputera.



Na koniec pokażę jeszcze misia Stasia, który już jakiś czas temu dotarł do swojej nowej właścicielki. Mam nadzieję, że się polubili i że zostaną przyjaciółmi.





Miłego szydełkowania wszystkim życzę, najlepiej w ciepłym wiosennym słoneczku.
Pozdrawiam Kasia.