wtorek, 13 stycznia 2015

stylowe :) szydełkowe paputki




Witajcie po dłuugaśnej przerwie. Jest tak jak myślałam, tzn powrót do pracy wiąże się u mnie z tym, że zanim ogarnę pracę, dom, dzieci, siebie to potem wieczorkiem nie starcza już mi sił na szydełkowanie. Chęci to są a jakże, ale raniutko pobudka i nie można zarywać nocki. O pisaniu na blogu nie wspomnę. Wieczorem to nawet komputera nie chce mi się odpalać. Teraz jeszcze dopadło mnie paskudne przeziębienie. Dawno nie chorowałam, więc jakaś taka rozbita chodzę. Nie mogę na niczym się skupić. Pomimo to udało mi się skończyć robione na zamówienie szydełkowe kapcie w rozmiarze 34 i 38. Miały przypominać trampki znanej firmy. Czy mi się to udało oceńcie sami. Jedne i drugie robiłam bez schematów. Kombinując, wymyślając jak je zrobić by ładnie leżały na stopach. Z takim oto skutkiem:


Niestety ułożone na płasko nie prezentują się zbyt okazale. Na stopach wyglądają tak:




Nie lubię szydełkować z czarnej włóczki, szczególnie jeżeli muszę robić to wieczorami :-/


I zapowiedź następnego zamówienia, które już po woli wieczorami wychodzi spod szydełka:


Sznurkowy dywanik. Miły przerywnik po włóczkowych kapciach.

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Kasia.

czwartek, 18 grudnia 2014

Szydełkowe niemowlęce spodenki na szelkach

Witajcie przed świątecznie :)

Na blogu u mnie ostatnio dzieje się nie wiele. Szydełkuję cały czas,ale trochę mi żal, że nie zrobiłam jeszcze żadnej bombki, choćby gwiazdki, czy czegoś innego w klimacie świątecznym. Tak się złożyło, że znowu pojawiło się zapotrzebowanie na szydełkowe ubranka dla maluszków i czapki Mikołajowe. Zrobiłam ich już chyba sześć. Wszystkie dotarły już swoich właścicieli, oprócz jednej, która ma być wręczona jutro, więc nie mam jeszcze zdjęcia.
Poniżej pięciomiesięczny maluszek, ubrany w wykonane przeze mnie szydełkowe spodenki i czapkę.



Autorką zdjęć jest Olga Górska, która, jak widzicie, robi piękne zdjęcia dzieci, rodzinne, okolicznościowe i inne.
I na koniec tej świątecznej kolekcji zdjęcia dwóch ostatnich Mikołajowych czapek:)





Czapki wydają się na pierwszy rzut oka takie same, ale każda jak widać jest inaczej wykończona. Większa po stronie lewej ma dłuższy biały brzeg wywinięty w połowie długości. Mniejsza wykończona jest jak się pewnie domyślacie słupkami reliefowymi, naprzemiennie robionymi od przodu i tyłu.


To uśmiechnięty właściciel ostatniej czapki, czteroletni Olaf. Jak widać czapka ładnie leży, więc raczej udało mi się wstrzelić z rozmiarem czapeczki.

Pozdrawiam Wszystkich, dziękuję, że zaglądacie, choć nie zawsze komentujecie ;) Ale i tak cieszę się, że jesteście, bo wiadomo okres przed świętami gorący i nie ma na nic czasu ...tym bardziej dziękuję za każdy wpis.
Witam u siebie Kasię Ju, cieszę się, że jesteś i będziesz mam nadzieję moim gościem :)
Miłego i spokojnego weekendu.
Kasia