sobota, 17 maja 2014

dywanik ze sznurka - schemat

Witajcie!
Znowu trochę zaniedbałam pisanie i szydełkowanie...niestety.   Powstał w tym czasie na szydełku nowy dywanik. Do tematu podeszłam ambitnie. Marzył mi się dywanik owalny i  chciałam go od początku zrobić według swego pomysłu. Początek był obiecujący, ale się poddałam, bo stale coś było nie tak. Z żalem, że nie podołałam, sprułam dywanik i zaczęłam drugi.  Jak wiemy historia lubi się powtarzać i w trakcie szydełkowania znowu zaskoczył mnie brak sznurka. Nie udało mi się go kupić na miejscu i dywanik w dalszym ciągu jest nie skończony. W tej chwili ma już 120 cm średnicy a przewiduję, że dobije do 150 cm. Jak widzicie jest zrobiony według schematu, który pokażę na końcu.









Dziękuję za Waszą cierpliwość i odwiedziny, ciepło Was  pozdrawiam z nadzieją, że deszcz zbytnio Wam nie dokuczył i nie wyrządził szkód. 
K.

środa, 23 kwietnia 2014

pierwsze próby frywolitkowe i coś jeszcze

Jak się macie po świętach ?
Witam w moich skromnych progach Renatę, cieszę się, że do nas dołączyłaś. Dziękuję jeszcze raz za życzenia świąteczne i wpisy pod poprzednim postem. 
Lubię święta i czas wolny od pracy (zwłaszcza w okresie wiosennym), ale ja niestety tak mam że w święta, zwalniam obroty i zamiast sobie nadgonić z kilkoma sprawami choćby szydełkowymi to jest na odwrót. Odpoczywałam i robiłam niewiele. 
Skupiłam się w okresie świątecznym na rozszyfrowaniu i opanowaniu podstawowych podstaw frywolitek :-). Zakupiłam potrzebny sprzęt :


Najpierw próbowałam na czółenku. I nie powiem, było na początku ciężko, supełki nie chciały przeskakiwać, ale i to opanowałam. Tak sobie ćwiczyłam, powstawały jakieś łuczki i kółeczka, ale utknęłam, bo się okazało, że potrzebne jest mi drugie czółenko. Zaczęłam więc ćwiczyć frywolitki na igle i mam teraz porównanie, (choć znawcą w tym temacie nie jestem, wiadomo)na igle robi się koronki frywolitkowe łatwiej i chyba szybciej. Jednak jestem pełna podziwu dla osób, które używają czółenka i robią to tak zręcznie, że mimo to spróbuję jeszcze poćwiczyć na czółenku. Chcę jednak zakupić inne czółenko (bez szydełka). A to są moje  pierwsze maleństwa frywolitkowe :-)



Kwiatki, jaki i te białe coś powstało na igle. Wiele jeszcze temu brakuje, ale się nie poddaję, a co :-)

To teraz jeszcze pokażę dwa koszyczki, które zrobiłam jakiś czas temu, a ponieważ miał powstać 
(i powoli powstaje do kompletu trzeci) na tak zwane "przydasie" nie pokazałam ich wcześniej. Tak to jest jak się człowiek rozdrabnia na wiele różnych rzeczy, a nie skupi na jednym. 



I ostatnia rzecz, którą zrobiłam przed świętami. Po sznurkowym dywaniku na fali prób szydełkowania z wykorzystaniem różnych sznurków, zakupiłam dratwę. Obawiałam się, że będzie zbyt sztywna żeby cokolwiek z niej zrobić, ale okazało się, że robi się z niej całkiem przyjemnie. Wzięłam pierwszy z brzegu schemat i zrobiłam taką oto podkładkę pod gorący garnek na kuchenny blat lub serwetkę na tarasowy stół. 





Jestem jednocześnie zaskoczona i ucieszona tym jaki potencjał ma ten sznurek. Co o tym sądzicie, próbowaliście kiedyś zrobić coś na szydełku z dratwy?

Trzymajcie się ciepło, pozdrawiam Kasia :-)