Lato ... gorąco, jedni za słońcem przepadają, inni się męczą. Mnie też trochę te upały doskwierają, więc chowam się przed wysoką temperaturą w domu. Dzięki temu, że każdy ruch powoduje oblewanie się potem, siedzę i szydełkuję. Powstało ostatnio sporo różnych szydełkowych rzeczy, mniejszych i większych. Piszę jednak na blogu zbyt rzadko, dlatego nazbierało się sporo zaległych rzeczy do pokazania. Dziś chcę pokazać coś, co zaledwie wczoraj dotarło do właścicielki. To mój pierwszy tzw łapacz snów i nie ostatni, bo już jest zapotrzebowanie na następny.
Cieszę się, że pojawiła się okazja na to bym go zrobiła, bo powiem szczerze, chętnie widziałabym podobne ozdoby u siebie np w oknie.
Te piękne zdjęcia powstały dzięki uprzejmości Marleny Matuszak, której bardzo dziękuję :)
A jak Wam podobają się takie ozdoby?
Pozdrawiam Kasia ::)






