Klimaty świąteczne, jak nie trudno się domyślić, troszkę w tym roku odłożyłam na bok. Zresztą tyle pięknych szydełkowych ozdób widziałam u Was, że postanowiłam sama ich nie dziergać. Wróciłam natomiast do szydełkowania zabawek. Zrobiłam misia, który jeszcze nie dotarł do nowej właścicielki, dlatego jeszcze go nie pokażę. Mogę natomiast pochwalić się skończonym króliczkiem, którego zrobiłam według tego instruktażu. Mój wyszedł znacznie mniejszy, ale i tak jestem zadowolona z efektu końcowego. Króliczek ma 21 cm wysokości. Został zrobiony szydełkiem nr 2.10 mm. Ma zginające się nóżki, może swobodnie siedzieć i stać z podparciem.
Właścicielce króliczek bardzo się podoba, tym bardziej, że można zdejmować sukieneczkę i buciki.
Witam w moich skromnych progach nowe obserwatorki Juanę i Hanię. Cieszę się, że będziecie moimi gośćmi. Pozdrawiam wiosennie. Do następnego razu...:)
Kasia.





